Sałatka ze szpinakiem, burakami i kozim serem

Sałatka ze szpinakiem, burakami i kozim serem

Klasyczne połączenie smaków – sałatka ze szpinakiem, pieczonymi burakami i kozim serem. Ja do swojej wersji dodaję jeszcze prażone nerkowce i żurawinę dla słodkości. A do tego miodowo- balsamiczny sos z musztardą. Elegancka i bardzo smaczna propozycja.

Czas wykonania: 10 minut (+50 z pieczeniem buraków)

Porcje: 4

Składniki:

  • 3 buraki (można użyć ugotowanych)
  • 250 g szpinaku
  • 150 g koziego miekiego sera
  • 100 g nerkowców
  • garść suszonej żurawiny

sos:

  • 3 łyżki oleju balsamicznego
  • 1 łyżeczka musztardy ziarnistej
  • 1 łyżeczka miodu
  • 5 łyżek oliwy
  • sól, pieprz do smaku

Przygotowanie:

Jeżeli nie macie gotowych ugotowanych buraków to surowe należy ponakłuwać widelcem, owinąć w folię aluminiową i upiec w 180-22 stopniach przez około 50 minut. Najlepiej je upiec przy okazji pieczenia czegoś innego ( zapiekanki, mięsa).

W słoiku umieścić olej balsamiczny, musztardę, sól i pieprz, wymieszać łyżeczką, dodać oliwę, zakręcić słoik i energicznie wymieszać.

Na suchej patelni uprażyć nerkowce.

Na 4 talerzach rozłożyć szpinak, na to pokrojone w półplasterki buraki, polać sosem. Wierzch posypać pokruszonym serem, żurawiną i nerkowcami.


Related Posts

Bakłażan w jogurcie

Bakłażan w jogurcie

Bardzo prosta i małoskładnikowa sałatka, jedna z moich ulubionych, które nigdy chyba mi się nie znudzą. Pieczony bakłażan w jogurcie z dodatkiem pasty tahini, czosnku i natki pietruszki. Sałatka, na którą zawsze chodziłam do Efesu na Niepodległości, tam podają ją z chlebkami pita. To moja […]

Sałata z pomidorami, grzankami i serem halloumi

Sałata z pomidorami, grzankami i serem halloumi

Zwykła sałata z pomidorami i ogórkami dzięki dodatkowi chrupiących grzanek i podsmażonego sera halloumi staje się super sałatką, ekscytującą, kulinarną przygodą. Wszystko skąpane w miodow-musztardowym sosie. Moja miłość do halloumi nie słabnie, uwielbiam ten ser i uwielbiam jego obecność w sałatkach. Dwie porcje Czas przygotowania: […]



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.